Pewnie jak każdy z Was, uwielbiam zapach pieczonego chleba...
Prawdopodobnie gdyby nie moja Inspirująca Koleżanka nigdy bym nie zabrała się do wypieku własnego chleba. Po pierwszych spektakularnych porażkach z zeszłego roku, byłam pewna, że wypiek zjadliwego chleba, 100% żytniego wymaga wiedzy tajemnej. A jednak! Prawda jest zupełnie inna...wypiek własnego chleba bez pszenicy jest banalnie prosty - trzeba tylko mieć zakwas (polecam ze strony smakowitychleb) i dać mu czas do wyrośnięcia.
Chleb żytni wyrasta długo, ja robię na ogół chleb wieczorem, wkładam do keksówek i zostawiam na noc do wyrośnięcia - wkładam do zimnego piekarnika i tam spokojnie sobie rośnie.
Wstaję rano, wyciągam chleb z piekarnika (dość istotny szczegół), nagrzewam piekarnik i hyc...
Prawdopodobnie gdyby nie moja Inspirująca Koleżanka nigdy bym nie zabrała się do wypieku własnego chleba. Po pierwszych spektakularnych porażkach z zeszłego roku, byłam pewna, że wypiek zjadliwego chleba, 100% żytniego wymaga wiedzy tajemnej. A jednak! Prawda jest zupełnie inna...wypiek własnego chleba bez pszenicy jest banalnie prosty - trzeba tylko mieć zakwas (polecam ze strony smakowitychleb) i dać mu czas do wyrośnięcia.
Chleb żytni wyrasta długo, ja robię na ogół chleb wieczorem, wkładam do keksówek i zostawiam na noc do wyrośnięcia - wkładam do zimnego piekarnika i tam spokojnie sobie rośnie.Wstaję rano, wyciągam chleb z piekarnika (dość istotny szczegół), nagrzewam piekarnik i hyc...
Chleb robi się wyjątkowo prosto i szybko. Jedyne co to dobrze dobrać temperaturę i czas pieczenia. Nasz bohater nie lubi się spieszyć. Na początku piekłam chleb za krótko i co któryś bochenek kończył się paskudnym zakalcem. Trochę eksperymentowałam z temperaturami, raz miał dziurę między miąższem, a skórką. Innym razem zakalec lekki na spodzie się zdarzył. Ostatnio jednak wydłużyłam czas pieczenia, obniżyłam temperaturę i chleb wyszedł pięknie.
Muszę przyznać z dumą, że moje dzieci jedzą chętniej mój chleb, niż ten z sieciówek.
Koniec gadania...czas na przepis (przepis na dużą keskówkę: 30cm x 12cm)
Do miski wsypujemy "suche" składniki (później dodajemy "mokre"), wszystko mieszamy (najlepiej drewniana łyżka) do momentu kiedy się połączy (nie ma potrzeby wyrabiania).
Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia, wykładamy łyżką ciasto (powinno mieć konsystencję papki, takiej klejącej bardzo gęstej śmietany). Następnie moczymy łyżkę w ciepłej wodzie (nie za gorącej) i taką łyżką wygładzamy ciasto w formie.
Tak gotowy chleb zostawiamy do wyrośnięcia (moim zdaniem 6-8 godzin jest idealne). Pamiętajcie aby przykryć chleb na czas wyrastania czystą ściereczka.
O poranku, odpalamy piekarnik na 200º C (termoobieg) i wkładamy chleb do nagrzanego piekarnika na 70 minut. Po paru minutach od wyciągnięcia z piekarnika wyciągamy chleb z keksówki i tak dajemy mu ostygnąć.
Smacznego!
Muszę przyznać z dumą, że moje dzieci jedzą chętniej mój chleb, niż ten z sieciówek.
Koniec gadania...czas na przepis (przepis na dużą keskówkę: 30cm x 12cm)
- 700 g mąki żytniej typ 720 (tzw. chlebowa)
- Łyżeczka soli
- Dla chętnych można dodać pestki, siemię lniane, czarnuszkę (u mnie mąż nie bardzo przepada za takimi udziwnieniami, więc jest wersja standard)
- Ok 600 ml wody (ciepłej na tyle żeby spokojnie móc włożyć do niej palec) - zmniejszyłam trochę ilość wody. Zauważyłam ostatnio, że zbyt duża ilość wody powoduje, że tworzy sie dziura między miąższem a skórką. Na ogół robie chleb na oko i jak tylko składniki się połączą nie dolewam więcej wody.
- Ok 250 g zakwasu żytniego
Do miski wsypujemy "suche" składniki (później dodajemy "mokre"), wszystko mieszamy (najlepiej drewniana łyżka) do momentu kiedy się połączy (nie ma potrzeby wyrabiania).
Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia, wykładamy łyżką ciasto (powinno mieć konsystencję papki, takiej klejącej bardzo gęstej śmietany). Następnie moczymy łyżkę w ciepłej wodzie (nie za gorącej) i taką łyżką wygładzamy ciasto w formie.
Tak gotowy chleb zostawiamy do wyrośnięcia (moim zdaniem 6-8 godzin jest idealne). Pamiętajcie aby przykryć chleb na czas wyrastania czystą ściereczka.
O poranku, odpalamy piekarnik na 200º C (termoobieg) i wkładamy chleb do nagrzanego piekarnika na 70 minut. Po paru minutach od wyciągnięcia z piekarnika wyciągamy chleb z keksówki i tak dajemy mu ostygnąć.
Smacznego!
Komentarze
Prześlij komentarz